Home arrow Teologia arrow Jak cud staje się CUDEM… Wydarzenia w Sokółce

Jak cud staje się CUDEM… Wydarzenia w Sokółce Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Redaktor: profpinko   
01.03.2010.

http://mrw.blox.pl/resource/cudcover.jpg 
Tak często używamy określenia cud, że zapominamy czym tak naprawdę jest. Otóż definicja jest bardzo prosta - zjawisko lub zdarzenie z różnych przyczyn nie posiadające wiarygodnego, naukowego wytłumaczenia, w kontekście religijnym przypisywane interwencji istot nadprzyrodzonych. Jednak to nie wystarcza. Oczekujemy czegoś więcej, czegoś niezwykłego, magicznego…

http://www.se.pl/media/pics/2009/10/07/K10_CUD_PM_C_300x250.jpg 
Istota cudu

Cud nie musi być strzałem na wylot przez ścianę praw przyrody. Z dogmatycznego punktu widzenia nie jest jakąś całkowicie dowolną, przekraczającą prawa natury demonstracją wszechmocy Bożej, ale mieści się w kontekście powszechnej historii zbawienia. Zatem, jest on znakiem zbawienia, rodzajem szczególnej komunikacji między Bogiem a człowiekiem.

Chcielibyśmy aby nieograniczony Bóg sprawiał cuda na miarę magika, aby w sanktuariach, gdzie dokonują się dzisiaj cuda, zamiast kuli i okularów pozostawionych jako wota, zobaczyć protezy sztucznych rąk czy nóg oraz sztuczne oczy. Tym pragnieniem ujrzenia prawdziwie transcendentnego cudu kierował się może papież Benedykt XIV (1740-1758). Przy uznaniu cudu obowiązują jeszcze do dzisiaj te same kryteria, które wyszczególnił ów papież w swoim czterotomowym, opublikowanym jeszcze przed objęciem Stolicy Piotrowej, dziele De servorum Dei beatificatione et beatorum canonisatione: Ażeby uznać powrót do zdrowia za cudowne uzdrowienie, musi być spełnionych siedem warunków:

1. Choroba, z której zostaje się uzdrowionym, musi być ciężka, tak że wyleczenie z niej jest niemożliwe lub przynajmniej trudne.
2. Choroba nie może być już w stadium zaniku, tak że mogłaby się cofnąć samoistnie.
3. Nie mogą być aplikowane żadne lekarstwa, a gdy już zostały one podane, stwierdzona musi być ich nieskuteczność.
4. Uzdrowienie musi być natychmiastowe.
5. Uzdrowienie musi być całkowite.
6. Przed uzdrowieniem nie może mieć miejsca żaden nagły kryzys na skutek podawania określonego środka; jeśli tak było, nie należy mówić o cudownym uzdrowieniu, gdyż można je częściowo lub też całkowicie wytłumaczyć w sposób naturalny.
7. Po uzdrowieniu nie może nastąpić nawrót choroby.

Komisja lekarska w Lourdes, złożona z lekarzy wierzących i niewierzących, ogranicza się do następującej deklaracji: powyżej opisanego uzdrowienia nie da się wyjaśnić na drodze naukowej. Nie znaczy to jednak, że wraz z rozwojem wiedzy nie będzie można go wytłumaczyć. Człowiek wierzący, jeśli zechce, może dostrzec w tym uzdrowieniu znak Boży. Konieczny jest jednak kontekst religijny, a ściślej mówiąc, kontekst osobowej wiary. Modlitwa zaś jako wyraz wiary realizuje się zawsze w obszarze najgłębszej wolności człowieka i wolności Boga.

Stąd cud i wolność są nierozerwalne. A zarazem zaczynamy rozumieć dlaczego cud jest znakiem, a nie dowodem na istnienie Boga, na istnienie wiary. Ale w jest w tym coś osobliwego. Cuda nie zdarzają się wszędzie. Jezus nie uzdrawiał każdego, nie każdemu dane było ujrzeć Go po zmartwychwstaniu. Nie każdy doznał objawienia. To unikanie magicznego mesjanizmu proponowanego przez szatana ma swoją rolę.

Bóg, czyniąc cuda, nie niweczy do końca również praw natury, które stworzył, ale wpasowuje się w nie. Dlatego też możliwe jest, że Bóg nawet w cudach respektuje pewien rodzaj prawa przypadku. Czytając roczniki Lourdes widzimy, że cuda dokonują się jak losowanie: są nieprzewidziane, nagłe, nie mają związku z zasługami danej osoby, a nawet z natężeniem indywidualnej lub zbiorowej modlitwy. Jest to przejaw wolności Boga oraz dyskrecji. Istnieje wiele cudów, które nie porażają a głęboko oświetlają, tych spotkań milczących, zwyczajnych, wytłumaczalnych, ale które są jak słowo wypowiedziane tylko do mnie. Z tej racji Bóg unika jakby mnożenia cudów spektakularnych, a szczególnie cudów absolutnych, które porażałyby umysł i serce człowieka, gdyby dokonywały się jako forma absolutnego zawieszenia praw natury. Cuda Boże nie są sztuczkami magicznymi, gdyż nie dokonują się na zawołanie ani mocą ludzkiej wiedzy czy nawet woli.

Cud dokonuje się więc często jako wydarzenie intymne, prywatne i z tej racji niemal sekretne. Jeśli Bóg się ukrył i nie chce jednoznacznie objawiać swojego istnienia poprzez dowody zniewalające rozum, a w następstwie i serce, to tym bardziej nie powinien tego robić człowiek.

Największym cudem jest wiara, której wyrazem jest nawrócenie. Samo życie jest cudem. Cud to wydarzenie które dokonuje się w pewnym kontekście religijnym. Jeżeli ma nawet cechy nadzwyczajności i pozostaje zjawiskiem niewyjaśnionym dla człowieka w danym momencie jego historycznego rozwoju, to zawsze jest pewnym znakiem porządku nadprzyrodzonego, który jest cudem przede wszystkim w porządku łaski, niekoniecznie zaś w porządku natury. Jednak cud ma pewien wyraz obiektywny: historyczny, fizyczny, będąc wyrazistym

znakiem zbawienia. Cud jest dziełem Boga, który dokonuje się także w porządku fizycznym a nie tylko duchowym, co jest kontynuacją idei Wcielenia jako planu Bożego.

Droga do cudu…

Bóg nie rezygnuje z komunikacji z człowiekiem, nawet za cenę spektakularnego cudu, który możemy uznać za magię. By jednak nie zmylić nas ze sztuczkami szatana Watykan stara się oddzielić cuda od manipulacji. Podobnie rzecz ma się z osławionym cudem w Sokółce. Pisały o nim wszystkie gazety, nawet te nie cieszące się dobrą sławą. Każdy szukał w tym wydarzeniu znamion cudu na miarę Lourdes, czy nie zatwierdzonego jeszcze Medjugorje. Jednak Kościół w tej sprawie zdał się na wiedzę uznanych specjalistów, badaczy z 30-letnim doświadczeniem i olbrzymim dorobkiem naukowym. Kościół od początku ostrożnie traktuje sprawę zjawiska z Sokółki, a naszą rolą nie jest stawianie Jezusa przed sądem. Religia to rzecz wiary i pewnej tajemnicy. Dokumentacja Komisji Kościelnej, powołanej przez ks. abp. Edwarda Ozorowskiego, dotycząca zjawisk eucharystycznych w Sokółce, trafiła do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Ta powinna przekazać ją w Watykanie Kongregacji Nauki Wiary. Jeśli Kongregacja uzna sprawę za godną zainteresowania, powoła własną komisję, która zajmie się weryfikacją dokumentacji. Przypuszczalnie przesłucha świadków i przeprowadzi powtórnie badania patomorfologiczne. Jeśli komisja Kongregacji wyda pozytywną opinię, wówczas miejscowy biskup będzie mógł zezwolić na kult lokalny. Oznaczałoby to na przykład, że do Sokółki można będzie organizować oficjalne pielgrzymki. Do papieża należy decyzja, czy rozciągnąć taki kult na cały Kościół.

Prałat Hieronim Fokciński z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która zajmuje się cudami w procesach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, przestrzega, że „do tego jest bardzo, bardzo daleko”, bo Kościół podchodzi do domniemanych cudów rygorystycznie i dość nieufnie. Przypomina, że słynne objawienia fatimskie zostały uznane przez Kościół po 13 latach,

Na chwilę obecną sprawę bada specjalna komisja teologiczna, powołana przez księdza arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego. Komisja zajmuje się przede wszystkim przesłuchiwaniem

świadków zdarzenia i sprawdzaniem okoliczności cudu.

Oficjalne uznanie następuje po długim okresie, kiedy wyklucza się działalność człowieka i ewentualną chęć wypromowania jakiegoś miejsca. Dlatego w stosunku do cudów Kościół zachowuje pewien dystans dając zawsze więcej miejsca badaniom naukowym potwierdzającym jakieś zjawisko. Wydarzenie w Sokółce może spełnić rolę odbudowy wrażliwości na rzeczywistą obecność Jezusa pod postacią chleba i wina. Może po tym nasza wiara stanie się bardziej żywa? Często "cud” ma charakter emocjonalny, ulotny. Dlatego też władze kościelne nie za bardzo spieszą się z potwierdzaniem różnych zjawisk, nawet tak znanych, jak w Medjugorie.

Jednak czy rozgoryczenie wiernych tamtejszej parafii minie. Przecież zaufali oni ekspertyzom dwóch naukowców, ich poświadczeniom, że mieli do czynienia z cudem. A teraz? Czy zaufają na nowo? A może są tez inne cuda, których nie zauważamy, bo myślimy tylko o tym co sekularne i pokazowe?

Często czekamy na cud, modląc się w każdej chwili o niego, pragnąc czegoś wielkiego, niezwykle wyjątkowego. A cud już się stał. I nie ważne czy to domniemana Sokółka, czy coś innego. Lecz czy go dostrzeżemy? Zajmując się tylko własnymi sprawami, Bóg dał nam życie, kochani. Więc już cud się wydarzył, napełnił nas duchem, nauczył marzyć.

Budząc do życia codziennym podmuchem wyszeptując miłość tuż nad naszym uchem. Ale czy tego chcemy? Zatraceni w słabościach bez duszy swej mycia sami podążając drogą grzechu, zapatrzeni w siebie poddając się ciągłej nudzie zapominamy o cudzie. A Bóg nie zapomniał, dał za nas swoje życie, krzyż stał się odkryciem. Oddając krew i ciało darując nowe życie w cudzie przemienienia przez Eucharystie, naszego nawrócenia i powtórnego przebudzenia. Zatem , gdy teraz staniemy przy kracie konfesjonału by odkryć swą małość, by na nowo przyjąć Boga do serca dajmy szansę temu cudowi, który zdarza się co dnia…

Opracowali: Joasia i Maciek

 

Żródła:

www.katolik.pl, www.natan.pl, www.opoka.pl, www.wikipedia.pl, Książka „watykan i cuda”,

Książka „Czym jest cud” ojca Posackiego

 

» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
 
następny artykuł »
 

Stworzenie i administracja:
cyplinski.net

Strony z którymi współpracujemy (wymiana linków):
Sosnowiec - informacje o mieście
www.kryvan.pl - kilka słów o pielgrzymowaniu i nie tylko
Bartłomiej Parys, SVD
Duszpasterstwo Akademickie Katowice
Duszpasterstwo Ministrantów Archidiecezji Katowickiej
Reklamy:
cheap phone card - Ciekawe książki - calling cards - praca Poznań - Agencja pracy - agencja pr - Polskie Sklepy - cheap philippines phone card
Katalogi, w których jesteśmy:
katalog.mistrzu.com Katalog Stron WWW - www.webtree.pl Katalog Polskich Stron KPS.PL www.katalog.bajery.pl