Home arrow Ciekawostki arrow Kościół a inne źródła…

Kościół a inne źródła… Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Redaktor: Maciek   
10.07.2010.
  Tym artykułem (a może ich serią?) chciałbym skłonić do refleksji na temat tego, co mówi Kościół, a co inne źródła. Bywają różne źródła faktów, wiary, np. ewangelie, Całun, pisma historyczne, objawienia świętych, które się czasem bardzo różnią. Niczego nie chcę narzucać, tylko na niektóre sprawy, fakty czy dowody zwracam uwagę. Wszelkie uwagi proszę zostawiać w komentarzach…Jezus niesie krzyż

 

Pierwsza część serii artykułów dotyczyć będzie krzyża, który jest obecny na [prawie] każdym obrazie przedstawiającym Zbawiciela podczas drogi krzyżowej. „Jezus niesie krzyż”, „Jezus upada pod ciężarem krzyża”, „Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi”… Ale czy Chrystus niósł cały krzyż czy tylko belkę?

 

„A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota” (J 19,17).

Ewangeliści nie koncentrują się na przebiegu i szczegółach drogi krzyżowej ani na cierpieniach Jezusa. Dziś trudno ustalić dokładny przebieg drogi krzyżowej i jej długość. Było to ok. 600 - 700 metrów (od twierdzy Antonia na szczyt Golgoty). Skazaniec niósł albo cały albo cześć krzyża – belkę poprzeczną (patibulum), która potem została osadzona na końcu pala, tworząc literę T (tau).  Belka ta mogła mieć ok. 2,5 m długości, musiała być odpowiednio gruba, aby unieść ciało dorosłego mężczyzny. Jej waga mogła wynosić od 30 do nawet 50 kg - w zależności od drewna. Dla człowieka wyczerpanego nieprzespanymi nocami czy biczowaniem, nieść taki ciężar było bardzo poważnym wysiłkiem. Dla zdrowego byłby to problem. Wiele razy Jezus upadał. Dodatkowym utrudnieniem były wąskie uliczki, które sprawiały, że belka zaczepiała się co chwilę o ew. przeszkody.

 

Badając ślady ran na Całunie lekarz, Stanisław Waliszewski, pisze:

Długość drogi krzyżowej, jej ciągłe wznoszenie się ku górze i ostrokamieniste podłoże nawierzchni, wraz z ogromnym ubytkiem sił u Chrystusa Pana – wszystko to przemawia za tym, że Jezus niósł tylko poprzeczkę. Nie brak wszakże głosów, iż Pan Jezus, niosąc cały krzyż na miejsce stracenia, został poprowadzony nieco dalszą drogą, wynoszącą około jednego kilometra.


Relacje innych badaczy oraz licznych mistyków wskazują jednoznacznie, iż widzieli oni Chrystusa dźwigającego krzyż, a nie poprzeczną belkę. Należy do nich m. in. Maria Valtorta. Za taką wersją może przemawiać także fakt, iż egzekucja dwóch łotrów była zamierzona i wcześniej przygotowana, natomiast skazanie Chrystusa nastąpiło niespodziewanie.

 

Medyczno-prawne badanie uszkodzeń urazowych, których obraz widoczny jest na odcisku przedniej i tylniej strony ciała z Całunu, doprowadziło do jednogłośnych wyników. Mamy tu do czynienia z:

- obtarciami skóry,

- z charakterystycznymi uszkodzeniami, pokrywającymi tułów oraz kończyny – prawdopodobnie metalowe końcówki biczów,

- z dwoma owalnymi obrzękami występującymi na łopatce lewej oraz powyżej łopatki prawej, których to powstanie tłumaczy się niesieniem patibulum,

- z małymi, punktowymi ranami na skórze głowy wywołanymi nałożeniem korony z cierni.

Nawet w kościołach czy sanktuariach, gdzie są opisy Całunu na tablicach, widnieją informacje, że ślady na ciele Jezusa powstały przez niesienie belki.

 

Chrystus, po zatwierdzeniu wyroku skazującego przez Piłata, został ubrany we własne szaty: tunikę (rodzaj koszuli) oraz szatę wierzchnią (znacznie grubszą). Fakt ten stwierdzają Ewangeliści – „własne szaty” (Mt 27,31; Mk 15,20). Wynika z tego, że pomiędzy straszliwie poranionymi plecami Jezusa, a dźwiganą poprzeczką były dwie warstwy tkaniny, które w pewnym stopniu łagodziły cierpienie wywołane samym ciężarem belki, jej szorstkościąi ruchami, zwłaszcza podczas licznych upadków Zbawiciela na drodze krzyżowej...
Przerażająca w swej formie kara biczowania zamieniła całe ciało Chrystusa w jedną ranę. W okolicy prawego ramienia zostały doszczętnie zniszczone: skóra, cienka tkanka podskórna, wszystkie mięśnie i powięzi. W ten okrutny sposób został odsłonięty potężny splot nerwowy, zwany barkowym. Już samo tylko odsłonięcie tego splotu musiało być katuszą trudną do zniesienia, nie wspominając o ocieraniu się poprzeczki krawędzią o to tak strasznie bolesne miejsce.

 

Istotne jest jednak, że Chrystus umarł na krzyżu. Zachęcił nas, abyśmy idąc Jego śladami dźwigali jarzmo naszych codziennych udręk i trudności. Sam dał przykład poddania się woli Ojca, nawet w największym i najboleśniejszym trudzie, podjętym dla naszego odkupienia. Dokonało się ono dzięki przyjęciu przez Jezusa cierpienia i złożeniu ofiary z własnego życia. Mamy Go naśladować, wierni do końca, niezależnie od sporów dotyczących tego, czy Chrystus niósł na Golgotę cały krzyż, czy jedynie poprzeczną belkę. Stopień wyczerpania Zbawiciela był już tak wielki, że poruszanie się nawet bez ciężaru krzyża czy belki stanowić musiało ponadludzki wysiłek.

 

 

 Więcej informacji w źródłachj:

www.voxdomini.com.pl/vox_art/cal_meka.htm

www.calun.org/strony/mikroskop/biologia.html

www.ofmconv.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=331&Itemid=160

www.okiem.pl/bog/calun.htm

» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
Zmieniony ( 18.07.2010. )
 
« poprzedni artykuł
 

Stworzenie i administracja:
cyplinski.net

Strony z którymi współpracujemy (wymiana linków):
Sosnowiec - informacje o mieście
www.kryvan.pl - kilka słów o pielgrzymowaniu i nie tylko
Bartłomiej Parys, SVD
Duszpasterstwo Akademickie Katowice
Duszpasterstwo Ministrantów Archidiecezji Katowickiej
Reklamy:
cheap phone card - case 1021f - Taniec - calling cards - Reklama świetlna - gielda walutowa - prepaid calling cards - Angielski korepetycje
Katalogi, w których jesteśmy:
katalog.mistrzu.com Katalog Stron WWW - www.webtree.pl Katalog Polskich Stron KPS.PL www.katalog.bajery.pl