Temat numeru Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Redaktor: profpinko   
07.11.2010.

Kiedy myślę o śmierci to…

Kiedy myślę o śmierci, widzę przyrodę, gdzie wszystko się rodzi, przemienia i umiera, bezpowrotnie przemija, trwa krótko jak kwiat co na jedną noc zakwita lub rośnie lat tysiąc, jak kalifornijska sekwoja wiecznie zielona. Każda roślina ma kres swego czasu, każdy ptak kiedyś ostatni raz wzbije się w niebo i łania ostatni raz pochyli się nad źródłem.

Kiedy myślę o śmierci to…

Kiedy myślę o śmierci, widzę przyrodę, gdzie wszystko się rodzi, przemienia i umiera, bezpowrotnie przemija, trwa krótko jak kwiat co na jedną noc zakwita lub rośnie lat tysiąc, jak kalifornijska sekwoja wiecznie zielona. Każda roślina ma kres swego czasu, każdy ptak kiedyś ostatni raz wzbije się w niebo i łania ostatni raz pochyli się nad źródłem.
Kiedy myślę o śmierci, widzę cmentarze -  przebogate groby faraonów – w Dolinie Królów na Zachodnim Brzegu królewskich Teb, rzymskie, sięgające w głąb ziemi katakumby o kilometrowych korytarzach i tysiącach wielopiętrowo wykutych w tufie nisz; współczesny rzymski cmentarz na Campo Verano, rzekłoby się osiedle umarłych; paryski cmentarz Père Lachaise z grobami Abelarda i Heloizy, Chopina i Edith Piaf; uporządkowane wzorowo, przebogate w zieleń cmentarze niemieckie; cmentarze amerykańskie, z wyłącznie pionowymi tablicami i dokładnie wystrzyżoną trawą; rozsiane po świecie cmentarze polskich żołnierzy, którzy nie byli agresorami, nie najeżdżali, ginęli za Wolność - "Naszą i Waszą..." i wreszcie – nasze polskie: pełne nostalgii, gdy puste, widziane o zmierzchu w czas jesiennej szarugi
oraz pełne piękna i ciepła, gdy przychodzimy w noc Wszystkich Świętych i oglądamy je podświetlone tysiącem małych światełek nadziei.
Kiedy pisze o śmierci, to widzę też człowieka. Tego który zginął za młodo, tego, który zginął za nasz kraj walcząc o wolność. Także wspominam moją rodzinę, której już nie ma wśród nas – dziadków, ciocie, wujków. Przychodzą mi na myśl tez kapłani, którzy odeszli – ksiądz proboszcz Zygmunt Hyra, ksiądz biskup Adam Śmigielski, Papież Jan Paweł II.

Mówiąc o śmierci powiem też o tych, którzy żyją. Niektórzy doświadczyli już jej spojrzenia, można rzecz już  ich wypatrzyła; zdaje się co jakiś czas zapraszać ich do tańca, ale po kilku
obrotach wypuszcza ich ze swoich objęć, jakby mówiła: "jeszcze nie czas, jeszcze nie teraz"; odbiera kolejno zmysły: wzrok, słuch, węch, czucie, zdolność chodzenia i dodaje choroby jedna po drugiej.
A my ciągle nasłuchujemy czy nie dzwoni telefon i boimy się na dłużej wyjechać.
Myśląc dalej o śmierci, zastanawiam się nad losem ludzkim w ogóle. Człowiek tak wiele chciałby przeżyć i objąć, wziąć i dać, budować i upiększać. I choć niekoniecznie w imię ambicji, lecz w imię po swojemu rozumianego dobra, które tworzy, gotów jest do ofiar, do walki, by bronić swoich planów, by upominać innych, pouczać. Tak często, choć wierzący, żyjemy jakby całe nasze życie tutaj miało się wyczerpać. Jakby słowa Koheleta nas absolutnie nie dotyczyły, jakbyśmy tylko my byli na świecie i jakby wiatr nie wiał kolistą drogą i nie powracał na drogę swojego krążenia; jakby słońce nie wracało na swoje miejsce i jakby historia nie lubiła się powtarzać w kolejnych odsłonach. A przecież wszystko ma swój czas: noc i dzień, siew i żniwa, narodziny i śmierć, budowanie i burzenie, płacz i radość,
pieszczoty cielesne i powstrzymywanie się od nich, mówienie i milczenie, wojna i pokój.\

Myśląc o śmierci, myślę też o sobie. Przecież i mnie to czeka. Mnie też Pan wezwie przed Swoje oblicze. I co wtedy…?
I wreszcie, kiedy myślę o śmierci, to myślę o Chrystusie. Tym jaki był posłuszny wobec Ojca, jak kochał wszystkich ludzi, jak cierpiał, ale też nie osądzał innych. Jak nieustannie objawiał prawdę. Widzę jak opuszczają Go Apostołowie, jak wydajemy na Niego niesprawiedliwy wyrok, jak dźwiga krzyż wszechświata. I słyszę po stokroć te słowa: Ojcze, odpuść im…, W Twoje ręce, Panie… Ale wtedy wiem, że niebawem zmartwychwstanie i znów zaświeci słońce. Bo jak to Hiob mówi - "Ja wiem, że Wybawca mój żyje,
na ziemi wystąpi jako ostatni... me szczątki skórą odzieje i w moim ciele Boga zobaczę".
A zatem gdy myślę, piszę i mówię o śmierci to mam nadzieję otworzyć oczy i żyć dalej…

» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
 
« poprzedni artykuł
 

Stworzenie i administracja:
cyplinski.net

Strony z którymi współpracujemy (wymiana linków):
Sosnowiec - informacje o mieście
www.kryvan.pl - kilka słów o pielgrzymowaniu i nie tylko
Bartłomiej Parys, SVD
Duszpasterstwo Akademickie Katowice
Duszpasterstwo Ministrantów Archidiecezji Katowickiej
Reklamy:
Long Distance Calling Cards - Angielski Poznań - Złote Artykuły - Ciekawe książki - Polskie Sklepy - Korepetycje z angielskiego - Taniec - Meble tapicerowane
Katalogi, w których jesteśmy:
katalog.mistrzu.com Katalog Stron WWW - www.webtree.pl Katalog Polskich Stron KPS.PL www.katalog.bajery.pl